
SAMSUNG CAMERA PICTURES
Staram się tam być każdego roku, aby spotkać się z ludźmi, którzy podobnie myślą i czują jak ja. Piszę o Gruszce, miejscu gdzie w dniach 29- 30 września 1944r stoczono wielką bitwę z Niemcami. Partyzanci Armii Ludowej (brygada AL. Ziemi Kieleckiej, „Świt”, „Wolność”, „Zwycięstwo”, zgrupowanie AK, partyzanci radzieccy). Wszystkich było około 1500 żołnierzy. Po stronie niemieckiej walczyli Kałmucy, Kozacy, policja niemiecka i zapasowe oddziały Wermachtu w ilości 6000 osób. Zgrupowaniem partyzanckim dowodził mjr Henryk Połowniak. Zgrupowanie zostało otoczone z wszystkich stron, dzięki brawurowej walce partyzanci wydostali się z okrążenia. Wcześniej bo w dniach 25 i 27 samoloty radzieckie dokonały zrzutu broni dla partyzantów. W wyniku walk doszczętnie zostały spalone wsie Jóźwików, Gruszka, Gać. Niemcy wspierani byli przez czołgi i artylerię. Zginęło wiele cywilnych osób, były straty po stronie partyzanckiej, zabitych 50 osób, rannych 70 ,niemieckie straty wyniosły 200 osób.
Od zakończenie wojny, każdego roku w tym miejscu odbywają się uroczystości upamiętniające to ważne wydarzenie na Ziemi Świętokrzyskiej. Brałam udział w wielu spotkaniach. Miały one różny charakter, Początkowo przyjeżdżali partyzanci, ich rodziny, mieszkańcy okolicznych wsi, przedstawiciele Ambasady Radzieckiej w Polsce, ludzie z różnych organizacji lewicowych. Z biegiem czasu autentycznych bohaterów zabrakło, podzielili los swoich kolegów partyzantów, umarli, przykryła ich rodzinna ziemia. O bohaterach jednakże nie zapomnieli ludzie lewicy. Spotykali się, aby uhonorować bohaterów tamtych czasów. Postawili pomnik, a na tablicy wyryto takie zdanie „ Cześć i chwała żołnierzom A.L i partyzantom radzieckim, którzy w tej okolicy w dniach 29 – 30 .1944r. stoczyli zwycięską bitwę z hitlerowskim najeźdźcą”. I tak mijał rok po roku, Aż kilka lat temu okazało się, że niewielki pomnik stojący na skraju lasu zaczął przeszkadzać, zburzono i schowano. Dziś wiemy kto i dlaczego to uczynił. Są to ludzie, którym prawda przeszkadza. Na miejscu pomnika postawiono brzozowy krzyż i przy tym krzyżu odbywają się uroczystości. Od trzech lat słyszę zapewnienia, że pomnik wróci na swoje miejsce, mam jednak co raz mniej nadziei, że tak się stanie.
W tym roku pogoda była piękna, najpierw w kościele a potem przy krzyżu zebrało się wiele osób. Byli to przede wszystkim kombatanci Wojska Polskiego, ale także liczne grono ludzi, którzy serce mają po lewej stronie. Przedstawiciel wojska mjr Jedynak miał bardzo piękne i wzruszające przemówienie. Nie bał się mówić prawdy. Również ciekawe przemówienie wygłosił poseł na sejm Andrzej Szejna, człowiek urodzony na ziemi koneckiej.
Liczne sztandary pochylały się nad ziemią, na której zginęli prawdziwi bohaterowie a wieńce i wiązanki złożone pod krzyżem mówiły, że będziemy o nich pamiętać zawsze. Młodzi artyści grali i śpiewali wspominając czasy wojny. Patrzyłam ze wzruszeniem, szczególnie na tych młodych artystów, ale i na delegacje młodzieży, która dumnie składała wiązankę i nie wstydziła się pokazywać przypiętej plakietki, która świadczy o tym , że są ludźmi nowej, młodej lewicy. Bądźcie naszymi następcami.

SAMSUNG CAMERA PICTURES


SAMSUNG CAMERA PICTURES

SAMSUNG CAMERA PICTURES

SAMSUNG CAMERA PICTURES



